Jeśli kochasz życie, nie trać czasu, bo z czasu składa się życie
Kategorie: Wszystkie | Decoupage | Hafty
RSS
wtorek, 24 listopada 2009
Osiołkowi dano....

Koleżanka poprosiła o pudełko na chusteczki. Miało być wesołe i w zieleni. Bardzo często nie mam pomysłu żadnego a tym razem wyjątkowo miałam dwa i nie wiedziałam co wybrać. Tym sposobem powstały dwa zielone i chyba wesołe pudełka. Koleżanka też nie umiała wybrać i teraz oba mają nowego właściciela.

Niestety zdjęcia nie ładne bo wieczorne ale to była ostatnia szansa aby pstryknąć fotkę.

18:01, agda-a1
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 listopada 2009
Wprowadzamy porządek

Dzisiaj pierwsza z prac które ostatnio powstały. Na prośbę koleżanki powstał pojemnik na piloty do sprzętu RTV. W trakcie pracy pomyślałam, że i u mnie w domu taki pojemnik bardzo by się przydał i być może w wolnej chwili popełnię jeszcze jeden. Ten który pokazuję motywy ma letnie ale klimatem miał pasować do wystroju. Mam nadzieję że się spodoba bo nowa właścicielka jeszcze go nie widziała.

15:18, agda-a1
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 listopada 2009
Pracowicie

Ostatnie dwa dni spędziłam w domu. Dwa dni zaplanowanego wcześniej urlopu miałam poświęcić na relaks ale akurat pojawiła sie wena twórcza i ...Tak własciwie to nie wiedziałam za co sie zabrać bo i decu i druty a w wolnych chwilach trzeba pielęgnować młodszą latorośl uziemioną w domu ze skręconą nogą. Ale udało się posunąć truchę do przodu i zrobić kawałek nowego szala ( idzie mocno pod górkę i narazie nie wygląda zachęcająco)

oraz podrobić trochę decu na zamówienie ( chustecznik i pudełko na piloty) oraz kilka innych rzeczy  nie na zamówienie ale akurat pomysł się urodził i trzeba było. Poczyniłam również nowe zakupy w Zamotanych. Tym razem włóczkę na skarpety dla córki i na ciepły golf dla mnie. Tylko kiedy to wszystko zrobię???

15:57, agda-a1
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 listopada 2009
Smutny tydzień

Niestety mijający tydzień był dla nas pełen smutku i zadumy, ponieważ pod konarami zwalonego drzewa zginął wieloletni pracownik mojego męża. Drzewo rosło niedaleko naszego domu i podobnie jak wiele innych na naszej ulicy od dawna było w bardzo kiepskiej kondycji i czekało na decyzję urzędniczą dotyczącą wycinki . Od marca nie udało się zorganizować ekipy mimo,że mieszkańcy ostrzegali przed tragedią. Niestety nie zdążyli i tragedia stała się faktem. Przerażające jest to,  że dopiero śmierć niewinnego człowieka przyspieszyła prace i najgroźniejsze drzewa zostały wycięte już następnego dnia.

W obliczu zaistniałej sytuacji i na robótki nie było nastroju.Jedynie udało się dokończyć  pierwszy szal, prosty ale dla mnie dość efektowny.

i jeszcze zbliżenie wzoru

16:07, agda-a1
Link Dodaj komentarz »
Na bloga liczniki