Jeśli kochasz życie, nie trać czasu, bo z czasu składa się życie
Kategorie: Wszystkie | Decoupage | Hafty
RSS
sobota, 28 marca 2009
Nareszcie

Powinnam właściwie napisać tą notkę wczoraj ale zabrakło czasu.Po kilku dniach walki z Pocztą Polską udało mi się wyrwać moją przesyłkę, która najpierw czekała na listonosza ( podobno) a potem wogóle nie istniała w pocztowej ewidencji. Na szczęście udało się i nici dotarły do mnie, mam więc już wszystko do rozpoczęcia nowej pracy.No to startuję.

20:54, agda-a1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 marca 2009
Zamiast

Powoli tracę cierpliwość w czekaniu na przesyłkę z nićmi potrzebnymi do rozpoczęcia mojej hardangerowej serwetki. Mięło już 10 dni od wysłania przesyłki ( kontaktowałam się ze sklepem internetowym i podali, że paczka wysłana została 11 marca) a listu jak nie było tak nie ma. Mam teraz trochę czasu na robótkowanie i bardzo żałuję że nie mogę rozpocząć pracy. Za chwilę pogoda wygoni do mycia okien i generalnych porządków i na hafty nie będzie już czasu.

Korzystając z wolnych chwil dłubię trochę decu i przeglądam internet w poszukiwaniu fajnych przepisów na święta. A kuchennie to przygotowałan dla rodzinki bochen na weekend.

16:29, agda-a1
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 marca 2009
Czekanie
Niestety choć minął już tydzień to nadal nie moge rozpocząć swojej nowej pracy.Niecierpliwie czekam na przesyłkę z cotton perle. Kupiłam już tlaninę, odpowiednie nożyczki, wydrukowałam wzór, nawet przyciełam odpowiedni kawałek materiału i zrobiłam zgodnie ze wskazówkami fastrygę przez środek a nici jak nie było tak nie ma. Miałam zamiar kupić w normalnym sklepie ale te w których byłam mimo iż są w spisie DMC nie miały tych nici w kolorze białym. inne kolory proszę bardzo ale biały nie. No więc ćwiczę cierpliwość i bardzo żałuję że nie mogę zacząć bo akurat ten weekend mam wolniejszy ale mówi się trudno.Próbuję w zastępstwie porobić trochę ozdób decu bo warto przed świętami choć kilka pisanek przygotować.
12:00, agda-a1
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 marca 2009
Dzień Kobiet

Wprawdzie nie jestem zwolenniczką tego święta ale to nie znaczy że sama sobie nie mogę sprawić prezentu. Zamiast zmywać obiadowe gary postanowiłam odrobinę się ukulturalnić i wraz z mamą i córką ( jak dzień kobiet to dzień kobiet) wybieramy się na operetkę "Orfeusz w piekle". Kiedyś bardzo lubiłam operetki ale teraz gdy nastała era musicali bardzo mało ich wystawiają, a szkoda bo muzyka piękna i tematyka w sam raz na stresy dnia codziennego. No więc trzeba wykorzystać każdą nadarzającą się okazję.

Oczywiście w temacie robótkowym cisza. Z dwu dni które w tygodniu mogę poświęcić na swoje hobby jeden ( wczorajszy ) przeleżałam z migreną a dzisiaj wychodne...Ale moje maki pójdą niestety w odstawkę bo w oko wpadła mi serwetka hardanger. To nowa dla mnie technika ale trzeba wszystkiego próbować.

Serwetkę znalazłam na blogu Krysi, który jest skarbnica wszelkiej hardangerowej wiedzy i mam nadzieję, że mimo iż to mojepoczątki z takim przewodnikiem poradzę sobie i juz niedługo będę mogla pokazać swoje zmagania z nowym wyzwaniem. Wprawdzie miałam nie robić nic nowego ale... Tak więc kompletuję potrzebne materiały i zaczynam.

15:30, agda-a1
Link Komentarze (1) »
Na bloga liczniki